Na zakończenie złego tygodnia dla polskiej waluty mamy lekko optymistyczny akcent. W piątek kurs EUR/PLN zniżkuje do 4,3250, a USD/PLN do 3,40. Jeszcze rano pary te notowały poziomy, odpowiednio, 4,3750 oraz 3,4594. Po części jest to zasługa przesilenia złych nastrojów - po południu, w oczekiwaniu na debiut Facebooka, straty zaczęły odrabiać giełdy. Zyskał też eurodolar po zapewnieniach ze strony EBC oraz nowego premiera Francji o konieczności pozostania Grecji w strefie euro. Złotego wspierają też deklaracje NBP i BGK. Wcześniej MF zapowiedziało, że będzie więcej środków wymieniać na rynku walutywym niż w NBP, a już następnego dnia zrealizowało tę zapowiedź korzystając z korzystnego kursu EUR/PLN. Wczoraj natomiast słownie interweniował wiceprezes NBP Witold Koziński, mówiąc o gotowości NBP do interwencji w celu umocnienia kursu złotego. Technicznie, jeśli tak zakończy się tydzień, powstanie formacja spadającej gwiazdy, która będzie sprzyjać powiększeniu spadkowej korekty na EUR/PLN po weekendzie.